O autorze
Stowarzyszenie ma na celu szerzenie praktycznej wiedzy prawnej z różnych dziedzin prawa oraz systemu prawnego obowiązującego w Polsce. Niewielka świadomość prawna obywateli naraża liczną część społeczeństwa na niezrozumienie prawa oraz w konsekwencji szeroko rozumiane konflikty z prawem.

WCDP w sposób szczególny nakierowane jest również na zwiększanie kwalifikacji oraz umiejętności praktycznych studentów oraz absolwentów prawa. Zgodnie z sentencją: „Alter alterum docet”.

Więcej na WCDP.pl

Uciekający podróżny

Kontrolerzy biletów mają niewątpliwie przedziwną umiejętność pojawiania się akurat wówczas, gdy ten jeden jedyny raz nie posiadamy biletu. Niektórzy z nas podejmują wtedy heroiczną walkę o uniknięcie odpowiedzialności odmawiając zapłaty należności, czy też okazania dokumentu tożsamości. Jednakże i na takich niezdyscyplinowanych przepisy ustawy z dnia 15 lipca 1984 r. prawo przewozowe (Dz.U. z 2012 poz. 1173 – dalej p.p. ) przewidują pewnego rodzaju sankcje.

Jedną z takich regulacji stanowi art. 33a ust. 7 pkt. 2 p.p., zgodnie z którym w sytuacji, gdy jako podróżni nie posiadamy biletu, odmawiamy zapłaty należności i nie wyrażamy chęci okazania dokumentu tożsamości (wszystkie te okoliczności muszą zaistnieć łącznie) przewoźnik, albo osoba przez niego upoważniona – tj. kontroler może nas ująć i niezwłocznie oddać w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania nas i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia naszej tożsamości. Natomiast zgodnie z art. 33a ust 8 p.p. podróżny, do czasu przybycia Policji lub innych organów obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną.



W przypadku, gdybyśmy jednak z takiego miejsca kontroli albo z innego miejsca wskazanego nam przez przewoźnika lun kontrolera chcieli się niepostrzeżenie oddalić przed przybyciem funkcjonariusza, to zgodnie z art. 87b p.p. możemy zostać ukarani dodatkową karą grzywny, Jako, że czyn ten stanowi wykroczenie grzywna w takim przypadku jest wymierzana w trybie przewidzianym w kodeksie wykroczeń (ustawa z dnia 20 maja 1971 r.) i może wynosić od 20 zł do 5 tys zł. W konsekwencji, oprócz mandatu za wyłudzenie przejazdu możemy zostać obarczeni jeszcze dodatkową karą za odmowę pozostania w miejscu kontroli.

Art. 87 b p.p. rodzi jednak wiele zastrzeżeń. Problem polega na tym, iż przepis ten jest nieprecyzyjny i zbyt szeroko określa uprawnienia przewoźnika albo kontrolera. Sankcją zagrożona jest bowiem każda próba oddalenia się podróżnego z miejsca kontroli przed przybyciem funkcjonariusza, nawet jeśli polecenie kontrolera było niepoparte żadnymi sensownymi podstawami. W myśl tego przepisu możemy zostać zatem ukarani także wtedy kiedy wprawdzie oczekujemy na przyjazd Policji, jednakże nie w miejscu wskazanym przez kontrolera.

Co więcej na podstawie tak ogólnie sformułowanego zakazu, karą grzywną mogą zostać ukarani nawet podróżni bezpodstawnie ujęci przez kontrolerów, a więc ci, którzy wprawdzie nie naruszyli obowiązującego prawa, ale nie stosowali się do poleceń kontrolera o pozostawaniu w miejscu kontroli, bądź miejscu przez niego wskazanym. W myśl omawianego przepisu decyzja o ukaraniu przysługuje bowiem arbitralnie przewoźnikowi lub kontrolerowi i nie ma możliwości jej zweryfikowania.

Problem dostrzegł także Trybunał Konstytucyjny, który wyrokiem z dnia 28 lipca 2014 r. w sprawie o sygn. akt K 16/12 orzekł, iż art. 87 b p.p. jest niezgodny z art. 41 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, albowiem godzi w wolność osobistą podróżujących. Trybunał Konstytucyjny słusznie wskazał, iż z omawianego przepisu wynika penalizacja każdego niepodporządkowania się poleceniu przewoźnika albo kontrolera, a zatem jest to środek nad wyraz uciążliwy oraz niebezpieczny, zaburzający równowagę miedzy prawami majątkowymi przewoźnika a wolnością człowieka. Skład orzekający stwierdził także, że karanie grzywną za każde niepodporządkowanie się poleceniu kontrolera co do pozostania w miejscu kontroli nieproporcjonalnie ogranicza wolność osobistą obywateli i rodzi niebezpieczeństwo nadużywania przez kontrolerów uprawnień i ich wykorzystywania w celach innych niż ochrona praw majątkowych przewoźników.

Powyższe stanowisko Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza jednak, że każde oddalenie się z miejsca kontroli, czy też niestosowanie się do poleceń kontrolera w tym zakresie zostało zdepenalizowane. Skutkiem wyroku jest bowiem zwolnienie podróżnego od obowiązku zapłaty kary grzywny za oddalenie się z miejsca kontroli ale tylko w przypadku gdy posiada ważny bilet, nie odmówił zapłacenia należności oraz pozwala się wylegitymować.

(A. Sobolewska, WCDP)
Trwa ładowanie komentarzy...