WCDP - BLOG

O autorze ↓

Prawo do grobu

Cyceron powiedział kiedyś, iż życie zmarłych złożone jest w pamięci żywych. Ucieleśnieniem, zewnętrznym znakiem takiej pamięci jest opieka nad miejscem ich spoczynku, które niestety często stanowi źródło rodzinnych sporów. Czym jest zatem prawo do grobu i komu ono przysługuje?

Na początku wyjaśnijmy sobie czym jest sam grób, albowiem wielu z nas błędnie identyfikuje go z pojęciem nagrobka. Otóż grób to nisza, najczęściej w ziemi, przeznaczona do pochówku szczątków zmarłego, zaś nagrobek to oznaczenie miejsca pochówku. Czyli mówiąc w skrócie grób to część znajdująca się pod ziemią, natomiast nagrobek to wszystko to, co znajduje się nam nim.



Prawo do grobu nie posiada w naszym systemie prawnym jednolitej definicji, a najogólniej ujmując jest to szereg uprawnień o charakterze majątkowym i osobistym najbliższej rodziny wobec miejsca pochowania osoby bliskiej. Elementy majątkowe składające się na to prawo to niewątpliwie zakup miejsca i wybudowanie oraz wyposażenie grobu, natomiast do elementów osobistych zaliczamy takie uprawnienia jak pochowanie po śmierci zwłok uprawnionego w wybranym miejscu, pielęgnowanie grobu oraz tzw. kult osoby zmarłej, w pojęciu którym mieszczą się wolności wynikające ze sfery uczuć odnoszących się do osoby zmarłej, takie jak okazywanie szacunku dla wspomnień i pamięci o niej, urządzeniu pogrzebu oraz grobowca i decydowanie o jego wystroju, składanie wieńców, zniczy, kwiatów oraz decydowania lub współdecydowania o przeznaczeniu wolnych miejsc w grobowcu dla pochowania dalszych zmarłych (vide wyrok Sn z 3grudnia 2010 r. , sygn.akt I CSK 66/10 , LEX nr 738085).

Prawo do grobu nie posiada również jednej regulacji, która wyczerpująco określałaby wszelkie związane z nim kwestie. Ustawa z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz.U. z 2011 r., Nr 118, poz. 687 ze zm. - dalej ustawa), określa bowiem jedynie techniczne kwestie dotyczące pochówku, jak również szczegółowe zagadnienia odnoszące się do cmentarzy, a zatem wiele istotnych spraw związanych z prawem do grobu pozostaje nieustalonych i podlega ogólnym regulacjom prawa cywilnego. Prawo do grobu ma swoje źródło w umowie zawartej pomiędzy osobą nabywającą prawo do dysponowania grobem a zarządcą cmentarza, która to umowa określa miejsce mające stanowić grób czyli tzw. pole grzebalne, jego rodzaj i osobę uprawnioną do pochowania zwłok, jak też wysokość opłaty. Podkreślić należy, iż grób jest powiązany z terenem cmentarza i mimo uiszczenia opłaty oraz podpisania umowy nie nabywamy ani prawa użytkowania ani prawa własności do niego, pozostaje on nadal częścią składową cmentarza, a my stajemy się jedynie wyłącznymi dysponentami grobu.

Jednakże dysponowanie grobem jest również ograniczone. Sprawa jest prosta kiedy nikt w takim grobie nie został jeszcze pochowany, możemy bowiem jako dysponenci grobu rozporządzić nim,tj. sprzedać go czy też darować. Sprawa komplikuje się jednak z momentem złożenia w nim zwłok, albowiem wówczas kończy się „swoboda” i taki grób nie może być już przedmiotem rozporządzenia , nie można go zapisać w testamencie czy też odstąpić innej, obcej osobie. Zatem powszechne dziś oferty sprzedaży grobów, w których ktoś został już pochowany są niezgodne z prawem.

Po naszej śmierci decyzję o tym, kto ma być pochowany w naszym grobowcu, samemu być w nim pochowanym, jak również dysponować grobem mogą zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy najbliżsi krewni tj. pozostały małżonek(ka), krewni zstępni (dzieci, wnuki), krewni wstępni (rodzice,dziadkowie), krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa, powinowaci w linii prostej do 1 stopnia. Wyżej wskazane uprawnienia mogą jednak przysługiwać kilku osobom, a zatem kilku bliskich może rościć sobie prawa do pochowania w danym grobie. Do rozstrzygania sporów w tym zakresie właściwy jest sąd okręgowy.


Podkreślenia wymaga jeszcze fakt, iż nawet gdy przez kilkanaście lat opiekowaliśmy się grobem, w którym spoczywa osoba niezwiązana z nami więzami krwi, nie będziemy posiadać prawa do grobu, nie będziemy mogli być w nim pochowani, jeżeli prawo to chce posiadać rodzina osoby zmarłej spoczywającej w tym grobie.

Może jednak zdarzyć się taka sytuacja, w której w „naszym grobie” tzn. takim, w którym pochowany jest ktoś z naszych bliskich i którym się opiekujemy, zostanie pochowana obca osoba bez naszej zgody. Będzie to miało miejsce w przypadku grobów ziemnych, co do którego po upływie 20 lat od ostatniego pochówku nie zgłosiliśmy zastrzeżenia i nie uiściliśmy opłaty przewidzianej za utrzymanie miejsca na cmentarzu (tzw. pokładnego). W takim wypadku zarządca cmentarza może bowiem wyrazić zgodę na ponowne wykorzystanie grobu. By się przed tym chronić winniśmy przed upływem 20 lat zgłosić zastrzeżenia i uiścić stosowną opłatę. Zastrzeżenie ma skutek na kolejne 20lat i może być odnawiane. Jednakże ryzyko ponownego wykorzystania grobu bez naszej zgody nie istnieje w przypadku grobów murowanych przeznaczonych do pochowania więcej niż jednych zwłok, a także w przypadku urn z prochami zmarłych, albowiem co do nich istnieje „wieczysta ochrona”, W odniesieniu do takich grobów zamiast opłaty co 20 lat, jesteśmy bowiem zobowiązani do regulowania odpowiednich opłat w przypadku chowania w nich kolejnych zwłok naszych bliskich.


Na koniec warto jeszcze wskazać, iż w świetle obecnie obowiązujących przepisów nie ma możliwości, tak jak często widźmy to na filmach, pochowania osoby bliskiej w przydomowym ogrodzie, czy też pozostawienia w mieszkaniu urny z prochami albo rozsypania spopielonych zwłok w dowolnym miejscu. Jak przewiduje bowiem art. 12 ust. 1 i 3 ustawy, chowanie zwłok możliwe jest jedynie poprzez złożenie ich w grobach ziemnych, w grobach murowanych i zatopienie w morzu, a szczątki pochodzące ze spopielenia zwłok mogą być przechowywane także w kolumbariach, przy czym zarówno groby jak i kolumbaria muszą znajdować się na cmentarzach.

Wprawdzie od kilku lat w Sejmie podejmowane są dyskusje nad utworzeniem tzw. pól pamięci, gdzie mogłyby być rozsypywane prochy zmarłych oraz nad możliwością przechowywania prochów w urnach poza terenem cmentarza, jednakże budzi to szerokie dyskusje społeczne i zwolennikom tego typu rozwiązań przyjdzie jeszcze zapewne długo czekać zanim staną się one prawnie możliwe.

(A. Sobolewska, WCDP)
Trwa ładowanie komentarzy...