WCDP - BLOG

O autorze ↓

Legislacyjnej walki z gender ciąg dalszy

Ratyfikacja Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej nadal stoi pod wielkim znakiem zapytania. Podpisana w grudniu 2012r. Konwencja do dnia dzisiejszego nie została ratyfikowana przez Prezydenta RP. Nie udało się, bowiem do tej pory przyjąć przez Sejm odpowiedniej ustawy. Wszelkie dotychczasowe próby posunięcia do przodu prac legislacyjnych w tym zakresie okazały się być fiaskiem.

Konwencja, która została ratyfikowana już m. in. w Czechach, Austrii, Francji, Hiszpanii, Holandii, w Polsce nadal budzi wiele kontrowersji. Kojarzona głównie z tzw. „szkodliwą ideologią gender” stała się narzędziem walki politycznej. Konwencja jednoznacznie wskazuje, iż przemoc wobec kobiet jest szczególnym sposobem naruszenia praw człowieka, a także stanowi formę dyskryminacji ze względu na płeć. Jednak wydawać by się mogło, iż zawrzała wobec Konwencji dyskusja całkowicie pomija rozważania nad głównym celem tego aktu normatywnego, a mianowicie nad zmniejszeniem skali przemocy wobec kobiet.


Podobnie stało się przy próbie wprowadzenia w Polsce standardów WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) w zakresie formalnej edukacji seksualnej w szkołach. Dyskusja wokół tej tematyki nie przebiegała w duchu „jak takie standardy wprowadzić do polskiej szkoły”, oparła się natomiast na tym „co zrobić, by edukacji seksualnej w ogóle nie było”.

Założeniem tego rodzaju edukacji jest zwiększenie świadomości seksualnej dzieci i młodzieży, a w rezultacie zmniejszenie liczby przestępstw na tle seksualnym popełnianych wobec najmłodszych. Natomiast wiele środowisk odebrało próbę wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach jako przyzwolenie na szerzenie się pedofilii. W związku z tym powstał projekt ustawy o zmianie Kodeksu Karnego z dnia 6 czerwca 1997 r., który zakładał dodanie do art. 200b Kodeksu karnego brzmiącego: „Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” paragrafu 2 o treści: „Tej samej karze podlega, kto publiczne propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15 zachowań seksualnych lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań”. Przepis ten miał znaleźć się w rozdziale XXV Kodeksu karnego penalizującego przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy, zmiana Kodeksu karnego poprzez dodanie powyższego paragrafu miała zapobiegać demoralizacji i molestowaniu seksualnemu dzieci i młodzieży. Komitet „Stop Pedofilii”, będący głównym pomysłodawcą tejże inicjatywy ustawodawczej, potraktował edukatora seksualnego jako potencjalnego sprawcę powyższych czynów. Edukowanie seksualne w szkołach miałoby być karane, bowiem przyczynia się ono do seksualizacji dzieci, co wiąże się zaś z narażaniem ich zdrowia fizycznego i psychicznego na niebezpieczeństwo. Uzasadnienie projektu wskazywało również na istnienie związku pomiędzy negatywnym wpływem na dzieci i młodzież edukacji seksualnej oraz wzrostem liczby aktów pedofilskich. Projektodawcy w uzasadnieniu jednoznacznie zasugerowali, iż wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół ułatwi pedofilom dokonywanie czynów przestępczych, bowiem to właśnie pedofile, ich zdaniem, najczęściej zostają edukatorami seksualnymi.

W głosowaniu sejmowym 12 września 2014 r. obywatelski projekt zmian Kodeksu karnego nie został przeforsowany i odrzucono go w pierwszym czytaniu. Za odrzuceniem projektu zagłosowało 264 posłów, przeciwnego zdania było 169, a 6 posłów wstrzymało się od głosu.

(WCDP, J. Fronczak)
Trwa ładowanie komentarzy...